Moje książki ;3

Hej!Pod tym co tu napisze i zrobie odstep będzie kawałek mojej powieści takjakby bo robie 2 a jedna jest z kawałka mojego snu xD A w piątek napisze moją druga 1 rozdział i nazywa się 'Magiczna Ksiązka'
A tu kopia książki: 'Tina-Polina i Zagubiony Księżyc'

Miałam 2 sny ale jeden opowiem dzisiaj a jeden....jesli zdarzy sie okazja.
Mó sen był bardzo dziwny, poweidziałabym 'kwaczy' lae nie poweim bo by nikt nie zrozumiał.
W moim snie była Abieska!Tak ale sie nazywała Polina Supers a ja? Ja byłam Tinką Spinka :( Tia żałosna nazwa.. Już Abi ma fajną.Tylko jej rola nie była aż taka super jak jej nazwisko.Bo była sprzątaczką władcy planety Ulopinka a ja byłam córka władcy.Czyli Derwida III Okrutnego.Ale pensja Abi była bd. wysoka.Bowiem wynosiła 3 miliardy!A moja bohaterka?Nie miała nic.Jej ojciec ył okrutny wobec jej i na nic jej nie pozwalał.Ale dobrze że Tinak (ja) miała ostoję przyjaciółki - czyli Poline (Abieske) . One się bd. polubiły i zawsze Polina w róznych okolicznościach, była przy Tince nawet jak władca pewnego Ilonkowa książę Porses  zakochał się we mnie czyli Tince.I tak go nie poslubiłam, bo nie chciałam robic na złość Polince bo ona też się zakochała!Polince wszyscy książęta się podobały.Ale jej zamiłowanie trało tylko 1 dzień.Natomiast Tinka była bd. spokojnym dzieckiem ale też zarozumiałam wobec swojego ojca.Nienawidziła go!Ale Polinka próbowała zawsze przekonac swoją kumpele że sie myli.Tinka dużo przezyła, bo jej matka Dorina V zmarła przy narodzinach.
 Pewnego ranka Tinka wstała wczesniej niż Polinka, która musiała jej usłuzyć w różnych sprawach.Tinka jeszcze nigdy nie wychodziła przez mury zamku - dlatego że jej tat sie zawsze nie pokoił że Tince może coś się jej stać.Lecz Tinka zapomniała o tych wszystkich przestrogach  ojca . I szybko ubrała się i wyszła na dwór.Podeszła pod bramę gdzie po drugiej stronie wszyscy normalni ludzie tam pracowali, chodzili do szkoły i zajmowali się innymi prywatnimi sprawami.
  Gdy już Tinka miała otworzyc wielką bramę - nagle Polinka krzykneła do niej wychodząc na dwór przed podwórko przed zamkiem.Tinka nie weidziała co zrobić i od razu zamknęła drzwi od bramy.Polinka przybiegła do niej pytając sie jej co chciała zrobic a ta odp. jej:
-Polino ty mnie nie zrozumiesz.Jestem zmęczona mom ojcem.Chcę żyć i uciec z tąd jak najszybciej sie da!Mam 14 lat i chcę trochę odetchnąć.Pozwól mi uciec!
-Tinko jesteś pod moja opieką i nie moge ci pozwolic uciec!Twój ojciec by mnie zabił!Przecież wiesz jaki on jest!
-Polina to uciec ze mną!Tata nic ci wtedy nie zrobi!
Polina bd. się tą wypoweidzią przejęła bo nie wiedziała kompletnie co ma zrobic!
-Tina wracaj do zamku!Strażnicy poszli na 15 minutową przerwę.I zaraz tu przyjdą.
-Poli, chodz wszystko wezme na siebie!
I wielkie drzwi bramy otworzyły się.Dziewczynki wybiegły.Musze wam dodac że Polinka nie była aż taka stara i miała 16 lat.
Dziewczynki przebiegały obok szkoły dla 'normalnych'.Tina nachwilę przystanęła.Polina weidziała co czuła.Tinka nigdy jeszcze nie wychodziła  na dwór na przedmieścia lub chodziła sobie spokojnie po ulicach.
Tinka ze smutna twarza dalej po biegła z Poli.
Nagle gdy wybiegły z poza miasta.Bo miasto było bd. małe i w 2 godziny może je całe przejść.
Polina zobaczyła coś ruszające się w gąszczu..Tinka miała złe przeczucia..


KONIEC.NASTĘPNA CZĘŚĆ PRZY NASTEPNYM WPISIE!

You Might Also Like

0 komentarze

Dla każdej opinii znajdzie się tutaj miejsce, jednak spam będzie usuwany.

Flickr Images